Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 19 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Na środku sali lewitowała dziwna postać, która była podobna do ducha. Miała uniesione ramiona i głowę, ale nie posiadała ust i nosa.
,,Witaj w Sercu Świata’’ – Rayman usłyszał głos w swojej głowie – ,,Jeśli pozwolisz, będziemy się porozumiewać telepatycznie’’.
,,Jasne’’ – pomyślał Ray – ,,Kim jesteś?’’
,,Prorokus, 1001 lums. Znam przeszłość i przyszłość każdej osoby, żyjącej na Rozdrożu. To nieograniczona wiedza, Raymanie’’.
,,Dlaczego chciałeś się ze mną spotkać?’’
,,Chciałem cię poprosić o przysługę i wyjawić ci kilka naprawdę wielkich tajemnic. Po pierwsze musisz pokonać Brzytwobrodego i uwolnić złotego lumsa, którego on połknął. Czy znasz historię Polokusa?’’.
,,Oczywiście. Narodził się z lumsów. A jak powstały lumsy?’’.
,,Tego akurat nie mogę ci wyjawić’’.
,,A moja przeszłość?”’ – zapytał w myślach Rayman – ,,Na pewno ją znasz’’.
,,Wiem, że chciałbyś poznać swoją historię, ale niedługo to się spełni. Po pokonaniu Brzytwobrodego. A miejsce, z którego pochodzisz nazywa się Światem Promieni. Jesteś wyjątkowy i kiedyś tam wrócisz’’.
,,Świat Promieni. Szkoda, że ta nazwa nie przywróciła mi pamięci. I jeszcze jedno, jak ten kosmos zmieścił się w Sercu Świata ?’’.
,,Gdy ktoś wchodzi do Serca, przenosi się do miejsca poza czasem i przestrzenią. A teraz wracaj do przyjaciół’’.

Rayman poczuł wiatr i energię, a potem znalazł się na plaży przed Świątynią Wody i Lodu.
- Ray! – ze Świątyni wybiegła Ly – Jak tak szybko się tu znalazłeś?
- To długa historia. Byłem w Sercu Świata, spotkałem wszechwiedzącego ducha i poznałem nazwę miejsca, z którego pochodzę. To Świat Promieni – odpowiedział Rayman.
- Ładna nazwa.

Weszli razem do Świątyni. Ray opowiedział przyjaciołom o wszystkim, co przeżył z Globoxem i sam.
- A właśnie, to chyba do ciebie – Murfy wyjął z jakiegoś kąta kawałek metalu i podał go Raymanowi.
- ,,Przyjdź w najbliższą pełnię o północy na Moczary, w końcu się rozegramy. Walka na śmierć i życie. I nie licz, że wygrasz. Brzytwobrody’’ – przeczytał Ray.
Murfy przewrócił oczami.
- Jest zbyt pewny siebie.
- Pełnia już jutro – powiedziała Ly – Ale to na pewno jakaś pułapka, czy coś w stylu Brzytwobrodego. Najpierw naśle na ciebie armię robo-piratów, a potem sam zaatakuje.
Rayman zastanowił się. Ly miała rację, ale bez walki nie dało się pokonać pirata.
- Będę walczyć – zdecydował – i mamy jeszcze dziś wieczorem naradę wojenną z Polokusem.
  • awatar Seiti: Świat niesamowity. Piszesz ładnie, ale będę się domagać opisów! ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›