Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 15 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Ray i Globox przeszli sporą część Świątyni Kamieni i Ognia, która była wielkim labiryntem. Po drodze zniszczyli siedem robotów. Dotarli do wodospadu lawy, po którym trzeba było jechać na śliwce.
- Wiesz, Ray… To trudny moment… Nigdy nie jeździłem na śliwce… – zaczął Globox.
- Spoko – przerwał mu Rayman – Nie musisz tam ze mną iść. Poczekaj tu. Wrócę za godzinę, góra dwie.
Złapał śliwkę i wskoczył na nią, a następnie posurfował po lawie. Po drodze omijał kolce, które wyskakiwały ze ścian z zamiarem zepchnięcia go ze śliwki.
Jazda na śliwce była na szczęście krótka. Dojechał do końca lawy. Przed sobą miał jeszcze kamienie, po których musiał skakać, żeby iść dalej. Przy okazji zniszczył parę robali. Ray chwycił się pajęczyny i, wisząc nad przepaścią, dotarł na drugą stronę rozpadliny. Był teraz w miejscu, gdzie kiedyś Umber utopił się w lawie, żeby mu pomóc. Pobiegł przed siebie.
- To tu – powiedział, gdy dobiegł do miejsca, w którym znalazł maskę.
Wzgórze było otoczone lawą i nie było na nim widać Polokusa. Rayman wszedł na kamień, z którego wyjął maskę. Nic się nie stało, oprócz tego, że nagle znalazł się koło Globoxa.
- Już? Szybki jesteś – stwierdził Globox – Znalazłeś go?
- Nie. Musimy iść do innej Świątyni.
- Bleee….
- Przestań marudzić i chodź już.

Tymczasem na Moczarach Przebudzenia w kwaterze robo-piratów wszyscy chowali się przed wściekłym admirałem, który właśnie wrzeszczał na kilku podwładnych.
- Jak mogliście pozwolić mu uciec?! Czy to takie trudne, złapać go i tu przyprowadzić?! ,,Sklepienie się zawaliło’’ – też mi wymówka! Było dwustu na jednego!
- Przepraszam… – zaczął doradca.
- Czego?!
- Mam taki pomysł. Moglibyśmy wskrzesić Andre…    
- Do lawy z nim!
Natychmiast dwóch wartowników złapało doradcę.
- Za co?
- Nie będę wskrzeszał tego ciemnego kudrzaka! Mojego wroga! Do lawy!
Wartownicy wyprowadzili doradcę.
- Wezwać generała! – wrzasnął Brzytwobrody – Jak mógł sprzedać mi ten badziew, Grolgrotha 2!

Ly lewitowała w Kręgu Mocy. Dawał on jej dodatkową moc. Dzięki niej Ly mogła śledzić losy Raymana i Globoxa.
Podleciała do niej inna wróżka.
- Witaj, Tailo – powiedziała Ly.
- Ly! Wiedziałam, że cię tu znajdę. Co u Raymana? – Zapytała wróżka.
- Poszedł szukać Polokusa. Ale wciąż myśli o swojej przeszłości.
- Chyba wiem jak mu pomóc. Opowiem ci o tym.
  • awatar Seiti: Próbuję sobie wyobrazić jazdę na śliwce... i za każdym razem wybucham śmiechem. Jak Ty to wymyśliłaś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›