Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 11 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kolejny odcinek.

Było już po północy. Rayman, Ly i Clark spali w Świątyni, a Murfy i Globox obserwowali okolicę. Nic się nie działo i wydawało się, że piraci jednak nie zaatakują, gdy na niebie pojawił się jasny punkcik, który zaczął się przybliżać.
- Już są – Murfy poleciał powiadomić przyjaciół.

Chwilę później statek wojenny zawisł nad plażą, rzucając na nią ciemny i złowrogi cień. Wyszło z niego pięćdziesięciu robo-piratów, doradca i Brytwobrody w wojennym robocie.
- Przejąć Świątynię! – rozkazał admirał.
Piraci mieli wykonać rozkaz, gdy odezwał się nowy głos:
- Nie przywitacie się?
Był to głos Raymana, który korzystając z osłupienia piratów zniszczył paru.
- Atakować! – wrzasnął dowódca piratów.
Jednocześnie piraci zaatakowali, a ze Świątyni wyskoczyła Ly i Clark.
Rayman i Ly zaczęli wymianę ognia z robotami. Clark skoczył na dziesięciu piratów, którzy od razu zostali zniszczeni. Gdy zostało siedmiu, Brzytwobrody wkroczył do akcji.
- Jeden na jeden! – zawołał do Raymana.
- Skoro chcesz przegrać…
Brzytwobrody nacisnął guzik i jego wojenny robot powiększył się. Ray uśmiechnął się i naładował swoją magiczną pięść. Strzelił i trafił w działko robota. Pirat odpowiedział laserowymi pociskami.
Ly, Clark, Murfy, Globox i pozostali robo-piraci przyglądali się walce. Nie mogli nic zrobić, panowała zasada jeden na jeden.
Tymczasem walka nadal trwała. Brzytwobrody złapał Raya i rzucił nim o ścianę. Ten drugi podniósł się po chwili i strzelił parę razy silnymi kulami energii. Robot stracił drugie działo, ale się nie poddawał. Spróbował trafić Raymana torpedami, ale nic z tego – Ray robił świetne uniki. Strzelił jeszcze ze dwanaście razy (Rayman, nie pirat) i robot został zniszczony. Brzytwobrody wyskoczył z zepsutej maszyny.
- Odwrót! – krzyknął.
Piraci pobiegli do statku wojennego i po paru sekundach odlecieli. A zepsuty robot wojenny wybuchł, zostawiając parę części i dziurę w piasku. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
- Zwycięstwo! – zawołał Rayman.
- Tak, ale straszny tu bałagan – stwierdził Globox – Posprzątajcie to.
Ly za pomocą telekinezy podniosła wszystkie części od robotów i zniszczyła je. Clark zakopał dziurę w piasku.
- Teraz lepiej – powiedział Globox.
- Musimy to jakoś uczcić. Co powiecie na imprezę? – zaproponował Murfy.
- Jak pokonamy wszystkich piratów. Wygraliśmy bitwę, ale jeszcze nie wojnę. Piratów jest bardzo wielu – wyjaśnił Ray.
- Ma rację – poparła go Ly – Pokonajmy ich. Potem będziemy świętować.
- Chodźcie spać, zmęczony jestem – Clark wszedł do Świątyni.
Reszta poszła za jego przykładem.

16 wrzesnia będzie specjalny wpis. I dajcie jakieś komcie, bo mi smutno, że jest tak mało
  • awatar Seiti: Fajna bitwa. :D Brzytwobrody to jakiś cienias hehe.Brawa dla Ray'a.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›