Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 17 listopada 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Wrócili do miasta trzy i pół dnia później. Wszyscy byli zmęczeni. Rozeszli się na rynku: Andra, Shell i Zenk wrócili do domów, a Murfy i Tily poszli razem z Raymanem do domu jego matki i siostry. Przed chatą stała Darlanda, wyraźnie zdenerwowana.
- No w końcu jesteś – rzuciła na widok Raya.
- Nie tym tonem – ostrzegł Murfy – Wiesz, że to jest bohater Rozdroża Marzeń?
- Wiem, że jest moim młodszym bratem. Mam prawo mu dogryzać.
- O co chodzi? – Rayman w porę uciął kłótnię.
- Dowiesz się, wchodząc do salonu te n.
- Ok., a bardziej tajemnicza nie możesz być?
- Bardzo śmieszne. Idź już do tego salonu, dobra?
- Po co te nerwy?
Rayman nacisnął klamkę i wszedł do domu. Tily i Murfy poszli za nim. Weszli do salonu i Ray stanął zszokowany.

Na kanapie obok Wildy siedział mężczyzna w jej wieku. Miał tak samo rude włosy jak Rayman i taką samą karnację. Ubranie też miał podobne, fioletowo-czerwone, ale bez białego koła.
- W końcu jesteś, Ray – zawołała Wilda – Myślałam, ze już nigdy nie wrócisz z tej wyprawy. A to jest…
- Rany, Ray! Nie wiedziałem, ze jesteś aż tak podobny do twojego ojca! – Murfy nie mógł się powstrzymać od rzucenia oczywistej uwagi.
Tily szturchnęła przyjaciela łokciem, żeby był cicho.
- To jest mój ojciec? – zapytał Rayman.
- Tak, synku – odpowiedziała Wilda – Wrócił wczoraj. Nie musiałeś wcale ruszać na tę wyprawę.
- Ale gdzie przez ten czas byłeś… tato?
- Podróżowałem po różnych światach, żeby cię odnaleźć – ojciec w końcu się odezwał – Co za ironia losu, że odnalazłeś się sam.
- Właściwie to Andra mnie znalazła.
Murfy popatrzył na przyjaciela i jego rodziców. Gadali już w najlepsze. Czuł się pominięty.
- To ja i Tily wracamy na Rozdroże – oznajmił.
- Dołączę do was później – powiedział Rayman i wrócił do rozmowy z rodzicami.

Tily i Murfy wyszli z domu. Darlanda nadal przed nim stała.
- Niech zgadnę, siedzą na kanapie i ględzą? – zapytała.
- No. Raczej nie skończą szybko – odpowiedziała Tily.
- Czyli nie mam po co tam wchodzić. Mogę skoczyć z wami na Rozdroże?
- Jasne, pod warunkiem, że załatwisz portal.
- Nie ma sprawy.
Darlanda wyciągnęła z kieszeni pilota i otworzyła tunel świetlny naciśnięciem guzika. Cała trójka przez niego przeszła i znalazła się przed Radą Rusałek.
- Chodźcie do głównej sali, dowiemy się co nowego słychać – Murfy pociągnął dziewczyny do środka.
Przeszli przez kilka korytarzy i weszli do sali, w której znajdowało się Serce Świata. Murfy podleciał do jednego z teensienów i zaczął go wypytywać. Po kilku minutach wrócił do dziewczyn.
- I czego się dowiedziałeś? – spytała Darlanda.
- Zepsuło się krzesełko na Szczycie Świata, Knaareny szaleją na pustyniach, a Złote Żarłaki w końcu wróciły z tournee po okolicznych planetkach.
- Złote Żarłaki?
- Nasz zespół. Nieźle grają.
- Zespół? – ciekawość zżerała Darlandę – Rockowy?
- Aha.
- Super! Gdzie mogę ich znaleźć?
- Idź do tego teensiena, wskaże ci drogę.
- Dzięki.
Darlanda podbiegła do wskazanego małaka, a potem wyszła za nim z sali.
- No proszę – powiedział Murfy – A jednak da się ją czymś podniecić.