Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 13 listopada 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Andra i Shell siedziały związane w ciasnym pomieszczeniu. Nie było w nim miejsca na ani jedną osobę więcej. Były wściekłe na przewoźnika z jeziora, to on je tu zaciągnął. I miał resztę.
- Jak myślisz, kłamał czy nie? – spytała w pewnym momencie Shell – Resztę też gdzieś zamknął?
- Nie mam pojęcia – Andra pokręciła głową – Jeśli tak, to jest bardzo źle.
- Tyle wiem sama.
- Musisz być taka?
- To znaczy?
- Wredna dla wszystkich
- Wcale taka nie jestem.
- A tak, dla chłopaków, którzy ci się podobają, jesteś miła. W tym dla Raymana.
- Dlaczego nagle zaczęłaś mówić o Raymanie? – zdziwiła się Shell.
- Podoba ci się on? – Andra walnęła prosto z mostu – Co do niego czujesz?
- Tak naprawdę… nic. Chcę po prostu, żeby ze mną chodził. Jest popularny przystojny i fajny.
- I tylko dlatego?
- A ty masz inny powód? Przyznaj, lubisz go, bo jest bohaterem. No, mów, Andra.
- Lubiłam go zanim został bohaterem.
To zdziwiło Shell. Oczekiwała innej odpowiedzi. Spojrzała do góry i zauważyła ostry pręt wystający ze ściany. Uśmiechnęła się.
- Andra, dasz radę mnie podsadzić?

Murfy, Zenk i Tily ukryli się w gęstych krzakach niedaleko warowni. Skoro ktoś porwał Raya, Andrę i Shell, to musieli bardzo uważać. Ten ktoś mógłby chcieć złapać też ich.
- Trzeba się dostać do środka i ich uwolnić – powiedział Zenk – Jak myślicie, ilu złych gości tam jest?
- Stawiałbym na dużo – odpowiedział Murfy – Przecież Ray to bohater, jedna osoba by go nie złapała.
- Lepiej pomyślcie jak dostać się do środka – Tily zaczęła się wpatrywać w warownię.
Zenk i Murfy spojrzeli na siebie porozumiewawczo.
-Tily, czy ty przypadkiem nie jesteś wróżką? – spytał Murfy.
- Wow, zauważyłeś. No i co z tego, że jestem wróżką – dziewczyna spojrzała na przyjaciół. Nie uszły jej uwadze ich uśmiechy – Nie ma mowy. Jak niby mam wam pomóc czarami?
- Jest dużo opcji. Zrób cokolwiek.
- No tak… eee… ale jest jeden mały problem… Ja nie za bardzo umiem czarować.
- Co?
- Wiecie, nie chciałam uczyć się magii, tylko sztuk walki.
Murfy zaczął latać w kółko.
- Każda wróżka potrafi czarować, tego nie da się nauczyć. Wiec skup się i użyj swojej mocy! – uniósł głos.
- Dobra, już próbuję.
Tily zamknęła oczy i skupiła się. Po chwili jasny błysk rozwalił pobliskie drzewo. Zaskoczona wróżka otworzyła oczy.
- Niezupełnie o to mi chodziło, ale może być – podsumował Murfy.
- Ok., przestańcie już. Skoro Tily potrafi już posługiwać się mocą, możemy uratować resztę. Chodźmy – Zenk czuł, że musi zostać szefem ich trójki.
Powoli zaczęli wychodzić z krzaków.