Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 11 listopada 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Rayman doszedł do końca tunelu. Kończył się ścianą. ,,No świetnie’’ – pomyślał – ,,I co teraz?’’. Zaczął opukiwać ścianę z nadzieją, że znajdzie coś w rodzaju ukrytej dźwigni. Nie było tam nic takiego. Ray spróbował rozwalić ścianę kulą energii, ale metal był zbyt mocny. Spojrzał w górę i zobaczył właz do szybu wentylacyjnego. Strzelił w kratę, która spadła na ziemię.
- Bingo.
Podskoczył i złapał się krawędzi otworu. Właśnie miał się podciągnąć, gdy poczuł dziwny zapach, od którego poczuł się senny. Jego palce ześlizgnęły się z krawędzi włazu. Upadł na ziemię. Chciał wstać i uciec jak najdalej od tego zapachu, ale nie miał już sił. Zamknął oczy i stracił przytomność.

Andra i Shell wyszły na pomost warowni.
- Miałyśmy się tu spotkać z resztą – zauważyła Shell.
- Pewnie jeszcze nie wyszli z tunelów. Po prostu poczekajmy.
Siedziały na pomoście przez następne pół godziny. W końcu Shell straciła cierpliwość i zaczęła chodzić tam i z powrotem, gadająć przy tym i narzekając. Andra starała się nie zwracać uwagi na paplanie koleżanki. Ale tak samo jak ona zaczynała się denerwować. Co jeśli coś im się stało? Co jeśli Raymanowi coś się stało? Wstała.
- Co jest? – spytała Shell.
- Idę ich poszukać – odpowiedziała Andra – Ty zostań tutaj na wypadek gdyby przyszli.
- Nie sądzę, żeby był to dobry pomysł. Zresztą Ray kazał nam tu czekać.
- Chociaż spróbuję ich znaleźć. I nie bardzo obchodzi mnie, co powiedział Ray. Idę – zdecydowała Andra.
Nie zdążyła zrobić ani kroku. Na nią i na Shell spadła z góry wielka sieć.

- Nareszcie, koniec tunelu! – Murfy odetchnął z ulgą.
Razem z Tily i Zenkiem dotarł w końcu do końca tunelu. Kończył się on zwykłą dziurą i schodami na powierzchnię.
- Musimy znaleźć resztę – przypomniała Tily.
- Masz rację – poparł ją Zenk – Za mną.
Ruszyli w kierunku warowni. Doszli do niej po pięciu minutach. Murfy poleciał na pomost, szukając Andry, Shell i Raymana. Zdziwił się, gdy nikogo nie zobaczył. Po chwili dołączyli do niego Tily i Zenk.
- Gdzie oni są? – zapytała Tily.
- Halo! – zawołał Murfy – Halo! Powinni tu być.
Zenk podniósł mały, błyszczący przedmiot z ziemi.
- To spinka Shell – powiedział – Coś się musiało stać. Bez powodu nigdy by jej tu nie zostawiła.
- Bombowo – uznał z ironią –To co teraz?
-Rozdzielmy się i… – zaczął Zenk.
- A nie sądzisz, że już wystarczająco dużo razy się rozdzieliliśmy?
- Chyba masz rację.
Zamilkli.
- To co w końcu robimy? – powtórzył pytanie Murfy.
  • awatar misao245: rany aż się przestraszyłam... chyba lubię Raymana bo zaczęłam się martwic :P pięknie napisane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›