Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 2 października 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Rayman wrócił do domu po zachodzie słońca. Wspiął się po dachu do swojego pokoju.
Parę minut później do pokoju zaglądnęła Wilda.
- Dlaczego to robisz? Pojawiasz się i znikasz. Nie możesz tak po prostu uciekać! Tak się martwiłam! Tutaj obowiązują pewne zasady, może na Rozdrożu nie, ale tu tak! Masz szlaban! – wytoczyła mu proces i wyszła, trzaskając drzwiami.
- Rany – powiedział Ray.
Nie przejął się tym, co powiedziała mu matka i zaczął dokładnie penetrować pokój. Znalazł pod łóżkiem kalendarzyk. Była tam zaznaczona data 14 sierpnia i napis ,,URODZINY’’
- To dokładnie za dwa miesiące. Moje czternaste urodziny.
Na dnie skrzyni znalazł kartkę z przepowiednią. Była dłuższa niż mówiła Andra:
,,Będzie wyjątkowy, nazwany promieniem
Walczyć będzie, jak nikt z jego rodu         Ocali wiele miejsc i osób
Chociaż nie będzie pamiętał
Choć inny od innych, niesamowity
Jego imię Rayman’’
- Inny od innych? Od kogo? – zapytał sam siebie.
Na zewnątrz było już ciemno, ale Ray wcale nie był zmęczony. Wyszedł przez okno. Zeskoczył z urwiska i wpadł do rzeki. Nie była głęboka. Zanurkował i popłynął pod prąd. Wynurzył się.
Był w jaskini pod urwiskiem. Z kamieni wypływała woda. Na sklepieniu jaskini były migoczące punkty, które wszystko oświetlały.
Ray uruchomił helikopter i podleciał do góry. Światełka okazały się świetlikami, które przez przypadek spłoszył. Zwierzątka zaczęły latać dookoła Raymana. Utworzyły wirującą spiralę. Przypominała Rayowi portal. Odruchowo wyjął z kieszeni kryształ. Miał wiadomość od Ly. Odczytał ją od razu.
,,Cześć, Ray. Mam nadzieję, że u ciebie ok.
U nas… wszyscy tęsknią. Bardzo. Mamy
Nadzieję, że jeszcze kiedyś cię zobaczymy. Na razie!’’
Postanowił odpisać od razu.
,,Też tęsknię. Ten świat trochę różni się od
Rozdroża, ale wszystko w porządku.’’

Było już po północy, gdy wrócił do domu. Najpierw położył się na dachu i zaczął obserwować niebo. Gwiazdy były inne niż na niebie Rozdroża. Nie były znajome. ,,Muszę się jeszcze wiele nauczyć o tym miejscu’’ – pomyślał Ray. Zsunął się po dachu do pokoju przez okno, które zostawił otwarte. Na szczęście nie było tam nikogo. Rayman włączył lampkę i szybko naszkicował portrety swoich przyjaciół. Powiesił je nad łóżkiem. Teraz pokój wyglądał o wiele lepiej.
Usiadł na łóżku, ale był zmęczony i usnął, chociaż tego nie chciał.

Mam nadzieję, że odcinek się spodobał. czekam na wasze opinie.